Chyba już przyzwyczailiśmy się do widoku obwoźnych punktów handlowych przy skrzyżowaniu ulic Wyszyńskiego i 11Listopada. Ale to już historia. Chyba, że handlowcy będą w stanie sprostać opłatom targowym, jakie właśnie wprowadzili myszkowscy radni. Stawka dzienna dla wszystkich handlujących w I strefie wzrosła z 25 do 300 złotych, a dla stoisk wynosi obecnie od 300 zł za 1 m2 (!) dziennie, nie więcej jednak niż 767,68zł.
Jak się dowiadujemy u podłoża decyzji leży wyeliminowanie z centrum miasta handlu obwoźnego, jako elementu negatywnie wpływającego na estetykę miasta. Znaczy to tyle, że urzędnikom i radnym nie podoba się to, że ludzie wzięli sprawy w swoje ręce i nie prosząc o niczyje wsparcie generują przychody i płacą podatki, z których notabene utrzymują się magistraccy decydenci. Właśnie z tym ostatnim podobno nie jest najlepiej. Nieoficjalnie mówi się, że większość sprzedawców zatrudnionych jest nielegalnie. Handlowcy protestują.
- Wszystko odbywa się legalnie, nie jesteśmy dla nikogo konkurencją, a jeśli pan burmistrz chce dbać o wizerunek miasta, to my mu pokażemy gdzie powinien się udać - mówią.
- Z za biurka miasto wygląda rzeczywiście ładniej, jeśli pozbawione jest niepasującej do „architektury” przyczepy z mięsem czy skleconych naprędce stoisk handlowych. Oferowany u nas tani asortyment również, nie jest w kręgu zainteresowania osób nieźle uposażonych przez państwo , bo oni zaopatrują się w innych (czyt. bardziej estetycznych) punktach handlowych - dodają.
Co w tej sytuacji zrobią handlowcy? Czy zamknięcie działalności gospodarczej i przejście na zasiłek usatysfakcjonuje radnych? Co ma zrobić MSM, która będąc właścicielem terenu chciałaby utrzymać dotychczasowe stawki i zarabiać? Okazuje się to niemożliwe, bowiem bez względu na stan prawny danej nieruchomości, opłaty targowe obowiązują w całym mieście. Efektem uchwały będzie nie tylko brak przychodów dla handlowców, którzy zarejestrują się w pośredniaku, ale także brak przychodu dla wynajmującego teren. Dla mieszkańców stratą może okazać się brak możliwości dokonywania zakupów w punktach, które zdobyły już sobie ich przychylność.
Kwiecień 2015